Przeczytałem pare dni temu i z jednej strony chylę czoło w pas przed świadomością tego człowieka, poziomem jego zdjęć, sukcesami w National Geographic itp., ale z drugiej strony…
Część z tego wywiadu pobrzmiewa mi typowymi tekstami ‘starych mistrzów’, których denerwują zmiany i którzy dość zażarcie będą walczyć o utrzymanie status quo.
Inna rzecz, że to o czym mówi Tomaszewski bardzo przypomina to co dzieje się w świecie muzycznym – w którym jest coraz mniej super-gwiazd sprzedających miliony płyt, a coraz więcej niszowych dosyć kapel, która sprzedaje swoją muzykę w Itunes albo CDbaby.
W tym video – http://lesblogs.vpod.tv/2005/12/15h4516h45_8_id.html (znalezione na gapingvoid.com) jako jeden z ważniejszych trendów zmieniających świat wymienione jest „Mass amateurisation” – warto obejrzeć (nie tylko z tego powodu).
Myślę, że w najbliższych latach „amatoryzacja” bardzo zmieni rynek fotografii – pierwszymi jaskółkami tych zmian są np. masowo wykorzystywane amatorskie zdjęcia z miejsc wybuchów w Londynie czy agencje sprzedające zdjęcia po dolarze.
Adres wywiadu: http://fototapeta.art.pl/2003/ttr.php
Pięć klatek na sekundę to często za mało, żeby przy naprawdę szybkich ruchach tancerza/tancerki zdać się po prostu na puszczenie serii i wybraniu odpowiedniej fazy ruchu. Prosty przykład – naprawdę szybki obrót w breakdance trwa poniżej 1 sekundy czyli można założyć iż z całego obrotu otrzymamy ze 4 fazy ruchu. Dlatego lepiej próbować wyłapać te ciekawsze momenty i pociągnąć serią od tego miejsca – znacznie zwiększamy szanse na trafione ujęcia.
Po raz kolejny „oczywistość”, na którą wpadłem jakiś czas temu, ale w trakcie tych ostatnich serii zdjęć o sobie mocno przypomniała. Czym bliżej tancerza jesteś, tym krótszych czasów potrzebujesz, żeby chociaż część jego postaci była ostra.
Ciężko mi zacytować konkretne czasy (wszystko zależne od ogniskowych, rodzaju tańca, temperamentu tancerza itp.), ale o ile w dalszym planie często wystarczy 1/250, o tyle z naprawdę bliska często potrzebne jest nawet 1/1000.
Tematy taneczne ostatnio pojawiają niemalże wszędzie – na ten występ trafiłem wpadając ostatnio na chwilę do Krakowa. Wyglądało jak breakdance pomieszany z hiphopem i electric boogie – chłopaki naprawdę wzbudzali totalny entuzjazm wśród publiczności.
Więcej zdjęć w galerii „BreakDance – Kraków”

Krótka seria z warsztatów tańca afrykańskiego – jeszcze jeden element imprezy NonStopSamba organizowanej przez „Przestrzeń”. Więcej w galerii „warsztaty tańca afrykańskiego”


Niesamowita tancerka flamenco i bardzo sympatyczna osoba 
Więcej zdjęć w galerii „Flamenco – Magda Piasta”.

