Archiwum

Archiwum dla Maj, 2007

Front focus i back focus – wykrywanie

Maj 17th, 2007 michal.dulemba 1 komentarz


Sporadycznie zdarza się, że ktoś kupi obiektyw (dość często tzw. producenta niezależnego) i na mniejszych przysłonach ciągle ma nieostre zdjęcia. Wykluczając przypadek kiedy obiektyw jest bardzo słabej jakości i przypadek kiedy obiektyw jest poważnie uszkodzony, z dużym prawdopodobieństwem chodzi o front- lub back-focus. Front focus to ustawianie ostrości przed płaszczyzną, gdzie powinna ona być ustawiona. Back focus podobnie, tyle że ostrość ustawiona jest za daleko.
Aby sprawdzić czy dany obiektyw (lub aparat / ich kombinacja) wykazuje, jeden z tych problemów należy sfotografować taką wydrukowaną tablicę jak ta: http://www.photo.net/learn/focustest/scale45.jpg ustawioną pod kątem 45 stopni do płaszczyzny sensora. Jeśli ostry jest dokładnie ten punkt, na który ostrość została ustawiona – wszystko jest ok. Jeśli ostrość jest przesunięta dalej – mamy do czynienia z back-focusem, jeśli bliżej (niż powinna) – Więcej na ten temat można przeczytać m.in tutaj:
http://www.focustestchart.com/chart.html
http://photo.net/learn/focustest/

Kategorie:Technika Tagi:

Głębia ostrości

Maj 16th, 2007 michal.dulemba 2 comments


Glębia ostrości – temat zwykle obszernie opisywany w książkach dla osób dopiero rozpoczynających przygodę z fotografią. Bardzo często sprowadza się do “złotych porad” typu “duża głębia ostrości (wszystko ostre) jest dobre dla pejzaży więc trzeba używać obiektywów szerokokątnych, a do portretów lepsza jest mała głębia (tylko głowa ostra) – więc lepiej używać długich ogniskowych”. Niestety mimo że porada zwykle słuszna, jeśli chodzi o głębię ostrości to jest to tzw. trzeci rodzaj prawdy…

Od czego tak naprawdę zależy głębia ostrości (i rozmycie tła)?

Najbardziej od użytej przysłony, co widać na poniższych dwóch zdjęciach – pierwsze zostało wykonane na F4, a drugie na F16. Różnica chyba nie wymaga komentarza.

f4.jpg

f16p.jpg

Głębia zależy też od odległości od obiektu fotografowanego – tu kolejne ujęcia tego samego motywu z odległości 1.2, 3 i 10 metrów. Wszystkie wykonane ogniskową 200mm i przy przysłonie F4. Również widać znaczący wpływ na głębię ostrości oraz rozmycie tła.

blisko(1.2).jpg

dalej(3m).jpg

daleko(10m).jpg

Mimo powszechnie głoszonych nauk – głębia ostrości nie zależy od ogniskowej co widać na poniższych dwóch zdjęciach wykonanych ogniskowymi 50 i 135 mm przy tej samej przysłonie i przy zachowaniu takiej samej wielkości motywu (zmiana odległości ,żeby miał podobny rozmiar w kadrze). Oczywiście zmieniła się perspektywa, dlatego widać trochę inne fragmenty tła, ale ich rozmycie jest bardzo zbliżone.

badyl50mm.jpg

bady135mm.jpg

To, że głębia ostrości praktycznie nie zmienia się wraz ze zmianą ogniskowej można też stwierdzić przeglądając tą tabelę: http://www.dofmaster.com/doftable.html

Inne teksty na ten temat:
http://www.luminous-landscape.com/tutorials/dof2.shtml
http://www.waynesthisandthat.com/dof.html

Więcej teorii na temat głębii ostrości:
http://www.luminous-landscape.com/tutorials/understanding-series/dof.shtml
http://www.cambridgeincolour.com/tutorials/depth-of-field.htm

Kalkulator głębii ostrości:
http://www.dofmaster.com/dofjs.html

Kalkulator pola widzenia
http://www.tawbaware.com/maxlyons/calc.htm

PS. Dalej jestem zdania ze typowa fotografia macro (“pszczoły i kwiatki”) to koszmarne nudziarstwo bez krztyny polotu. Niestety w momencie kiedy się zabrałem za ten tekst, nie miałem nikogo do pozowania, dlatego skorzystałem z takich właśnie “przyrodniczych” kadrów.

Kategorie:Technika Tagi:

Darmowe narzędzie do odzyskiwania skasowanych plików



http://www.pcinspector.de/file_recovery/pl/welcome.htm – na szczęście nie musiałem do tej pory używać, ale na forach foto ludzie piszą że jest tak dobre jak to dodawane do kart Sandiska. Na liście odzyskiwanych plików nie ma Raw-ów, ale program umie je odtworzyć – właśnie to przetestowałem.

Kategorie:Inne / Linki, Technika Tagi:

Ołena – portrety z warsztatów Sigma



Więcej zdjęć w galerii : Ołena – zdjęcia z warsztatów firmy Sigma

mini-0505-114353-01_nabloga1.jpg

Kategorie:Zdjęcia Tagi:

Warsztaty Sigma – relacja



Chciałbym móc napisać tylko o dobrych stronach całych warsztatów, ale wtedy wyglądałoby to jak artykuł sponsorowany – mimo ogólnie pozytywnego wrażenia, warsztaty miały też parę mankamentów. Pozytywne bo przecież ciągle mało jest takich inicjatyw, pojawiło się też trochę sympatycznych ludzi, można było zobaczyć jak pracują i przekonać się o jakości obiektywów Sigmy. Ołena – modelka świetnie pozująca w trakcie warsztatów też bardzo przyczyniła się do tego pozytywnego wrażenia.

Na co ponarzekam ?
K-Consult (dystrybutor Sigmy) dostarczyło trochę za mało obiektywów (przynajmniej tych z mocowaniem Canona) jak na taką grupę osób – tym bardziej, że obiektywem typu Fisheye wystarczy zrobić kilkanaście zdjęć i szuka się czegoś dłuższego – szczególnie przy takiej “scenografii”.

Szkoda też, że nie było też dwóch modelek i ustawień świateł – dla 30 osób jedna scena to trochę mało i ścisk był momentami ekstremalny. No i dla mnie osobiście mini-wykład prowadzącego był raczej skąpy w ciekawe czy użyteczne informacje, ale może w tych warsztatach bardziej chodziło o robienie zdjęć niż słuchanie teorii.

Udało mi się przez chwilę poużywać następujących obiektywów:

10-20mm f/4-5.6 – naprawdę szeroki, trochę ciemnawy, szybki autofocus (HSM).

70-200mm f/2.8 – wolny AF (w porównaniu z 50-150 2.8 Sigmy czy moim 70-200F4L Canona), minimalny dystans ostrzenia aż 1.8m. Ostry, super zbudowany, choć trochę za ciężki i za wielki do moich zastosowań.

50-150mm f/2.8 – przeznaczony tylko do lustrzanek z cropem. Lekki, kompaktowy rozmiar, bardzo szybki AF, przy średnich przysłonach rewelacyjna ostrość. Nie wiem jak na 2.8, bo błyskało za mocno żeby to sprawdzić.

8mm f/4 – bajecznie efekciarski, bardzo mi się podobał.

105mm f/2.8 macro – zrobiłem kilka zdjęć na przysłonie 8 – ostrość rzuca na kolana. Świetny do detali portretowo-modowych.

Oczywiście to są kompletnie subiektywne odczucia oparte o 2h fotografowania – do większości tych obiektywów można znaleźć szczegółowe testy w sieci. Jedyne co mam do zarzucenia takim “naukowym” testom to fakt, że bywają trochę oderwane od rzeczywistego wykorzystania danych obiektywów.

Kompletnie niestety poległo Elfo, które dostarczyło lampy, z których jedna po godzinie się przegrzała i zaczęła piszczeć (prawdopodobnie był to starszy typ używający tradycyjnych żarówek, nowocześniejszy oparty o energooszczędne działał poprawnie do końca warsztatów).

W następnym poście opublikuję więcej zdjęć Ołeny.

mini-mini-0505-115453-01-01.jpg

mini-mini-0505-105859-01.jpg

mini-mini-0505-104818-01.jpg

mini-0505-105003-01_400.jpg

Kategorie:"Filozofowanie", Technika Tagi: