24/02/2010
Kolejne warsztaty
Dwie imprezy – 27 luty Kraków – nasze standardowe “Warsztaty Strobist”, a tydzień później 6 marca w Dąbrowie Górniczej “Warsztaty basenowe” – zapraszamy serdecznie! Szczegóły – 506 033 849 i md@pieknydzien.pl
Dwie imprezy – 27 luty Kraków – nasze standardowe “Warsztaty Strobist”, a tydzień później 6 marca w Dąbrowie Górniczej “Warsztaty basenowe” – zapraszamy serdecznie! Szczegóły – 506 033 849 i md@pieknydzien.pl
Od jakiegoś czasu wielu fotografów zaciekle walczy na forach z bardzo tanią konkurencją. Pomijam osoby działające w szarej strefie bo rzeczywiście konkurowanie z osobą, która nie płaci zusu, podatków, ma nielegalne oprogramowanie i robi to po godzinach jest trochę irytujące. Natomiast walka z kimś, kto działa legalnie ale bierze za swoją usługę 3 razy mniej niż ktoś inny, jest wojną z wiatrakami. To tak jakby ferrari próbowało na fiacie wymusić zmianę cen – każdy ma swojego klienta, swoją jakość, własny marketing i innym nic do tego. Tak jak na innych rynkach – albo jest się najlepszym(ferrari) i bierze 6tys za ślub, albo najtańszym(fiat) i bierze 600zl.
Jeszcze bardziej niezrozumiałym procederem jest tzw “edukowanie klienta”. Jeśli osoba X, jest wychowana i wykształcona tak, że w wieku 30 lat nie widzi różnicy między badziewiem a dobrymi zdjęciami, to nie sądzę, aby istniały pieniądze lub inne środki, które byłyby w stanie naprawić jej gust. A już wmawianie jej, że powinna wziąć dobrego drogiego fotografa, zamówić oryginalną sesję i wypasiony album lub książkę jest dla mnie w ogóle niezrozumiałe – ona nigdy tego nie doceni. “Jeśli nie widzisz różnicy, to po co przepłacać” – wydaje mi się, że to hasło tak samo się odnosi do fotografii jak do chemii domowej.
Lepiej róbmy lepsze zdjęcia dla tych, którym na tym zależy, niż wciskajmy innym, że jest im to do do szczęścia koniecznie potrzebne.