Archiwum

Archiwum dla ‘"Filozofowanie"’ Kategoria

Nowe stowarzyszenie fotografów ślubnych

Kwiecień 1st, 2010 michal.dulemba 9 comments


1 kwietnia rusza zupełnie nowe Stowarzyszenie Polskich Najbardziej Profesjonalnych Fotografów Ślubnych w skrócie SPNPFŚ

Stowarzyszenie będzie miało za zadanie edukować rynek, promować dobrą fotografię ślubną oraz kształcić swoich członków.
W planach między innymi warsztaty “Jak powiększyć swoje dochody czyli 7 warstw odchodów i śmieci na Twoim zdjęciu” oraz  sympozjum “Chcesz być piękna, trzeba bulić”.

Warunki przyjęć:

Przyjmujemy tylko najlepszych (czyli wszystkich, którzy maja 5000 wpisowego)
- wzrost maksymalny do 172cm
- minimum 63 śluby za pasem, w tym 7 poza kontynentem europejskim
- zupełnie nieużywane, legalnie pozyskane prawo jazdy klasy B
- dowód zakupu przynajmniej jednego aparatu Sony (koniecznie w Media Markt)
- przejście warsztatów fotograficznych na łączną kwotę 4000zł (w tym nauka błyskania, obróbki oraz pływania stylem klasycznym)

Po pierwszym miesiącu przewidujemy wyrzucenie prezesa i wiceprezesa, oraz podniesienie składki do 7500, dlatego warto korzystać z aktualnej promocji “Nie bądź dzięciołem, podziel się kasą” obowiązującej do końca kwietnia.

Prezes:  Arnold BardzoBłyskotliwy
Wiceprezes: Hanna Skalinizowana
Drugi wiceprezes: Majk Wieśniak-Strobistowski
Skarbnik-windykator: Meggi Ant-Defraudowska
Rzecznik prasowy: Agnes Wonder-Wunder

oraz członkowie zwyczajni:
Adolf Czcionkowski
Bartolini Wylobii
Jack Staranowany
Slavomir rodem z Gubalony
Majkel Shaboshtchack
Serafin Pudzianowski

oraz członkowie grupy super-duper-plus z forum Zibi Crowskiego

Serdecznie zapraszamy i wszystkim członkom życzymy niezłych jajek :)

Kategorie:"Filozofowanie" Tagi:

“Zaciekła walka” z konkurencją

Luty 24th, 2010 michal.dulemba 8 comments


Od jakiegoś czasu wielu fotografów zaciekle walczy na forach z bardzo tanią konkurencją. Pomijam osoby działające w szarej strefie bo rzeczywiście konkurowanie z osobą, która nie płaci zusu, podatków, ma nielegalne oprogramowanie i robi to po godzinach jest trochę irytujące. Natomiast walka z kimś, kto działa legalnie ale bierze za swoją usługę 3 razy mniej niż ktoś inny, jest wojną z wiatrakami. To tak jakby ferrari próbowało na fiacie wymusić zmianę cen – każdy ma swojego klienta, swoją jakość, własny marketing i innym nic do tego. Tak jak na innych rynkach – albo jest się najlepszym(ferrari) i bierze 6tys za ślub, albo najtańszym(fiat) i bierze 600zl.

Jeszcze bardziej niezrozumiałym procederem jest tzw “edukowanie klienta”. Jeśli osoba X, jest wychowana i wykształcona tak, że w wieku 30 lat nie widzi różnicy między badziewiem a dobrymi zdjęciami, to nie sądzę, aby istniały pieniądze lub inne środki, które byłyby w stanie naprawić jej gust. A już wmawianie jej, że powinna wziąć dobrego drogiego fotografa, zamówić oryginalną sesję i wypasiony album lub książkę jest dla mnie w ogóle niezrozumiałe – ona nigdy tego nie doceni. “Jeśli nie widzisz różnicy, to po co przepłacać” – wydaje mi się, że to hasło tak samo się odnosi do fotografii jak do chemii domowej.

Lepiej róbmy lepsze zdjęcia dla tych, którym na tym zależy, niż wciskajmy innym, że jest im to do do szczęścia koniecznie potrzebne.

Kategorie:"Filozofowanie" Tagi:

Osobowość fotografa?

Maj 21st, 2009 michal.dulemba 1 komentarz


Zaczęło się od odcinka “Lie to me” i postu Steve-a Pavliny, dotyczącego testu na określenie osobowości.

Grzebnąłem po necie i znalazłem:
http://www.humanmetrics.com

Warto poświęcić chwilę, żeby się przetestować, tym bardziej, że nie jest to test w stylu “Określ czy jesteś ogierem czy może raczej osłem” tylko naukowo opracowany formularz z pytaniami, które Myers-Briggs dopracowywała przez 40 lat testując je na tysiącach ludzi.

Jak się zastanowić, jakie osoby w samej branży ślubnej znam, to są to skrajnie różne osobowości, które prawdopodobnie wpływają bezpośrednio wpływają na ich styl fotografii.

Wynik testu pozwala na przeczytanie opisów zachowań i sposobu na życie osoby o danych cechach – mnie zszokowała ilość rzeczy, które się zgadzały z moim postrzeganiem siebie. Ciekawostka – na liście “polecanych zawodów” wśród 6 innych pojawił się też fotograf :)

Jeśli, ktoś chciałby się przetestować i podzielić spostrzeżeniami apropos trafności testu – zapraszam :)

Kategorie:"Filozofowanie" Tagi:

Sigma Sigma Sigma…. 50mm f1.4

Sierpień 14th, 2008 michal.dulemba 10 comments


Przeczytałem test na Optyczne.pl, przejrzałem różne opinie, zapowiedzi i zamówiłem – Sigmę 50mm f/1.4 za jedyne 1500 zł (* Canon jest tańszy, ale skusiła mnie obietnica szybszego AF niż w oryginalnym obiektywie Canona).

Obiektyw wygląda rewelacyjnie, jest solidnie wykonany, ładnie zapakowany, z osłoną przeciwsłoneczną, … tylko do diabła czemu nie potrafi ustawić ostrości tam gdzie powinien (występuje tzw. front focus)??
I czemu tak jest, że obiektywy Canona nie mają takich problemów ?

Co więcej – pomyślałem, że może mi go wykalibrują, ale w oczywiście w serwisie nikt nie raczy podnieść telefonu.  Na stronie http://foto-service.pl napisane jest” Obiektywy marki Sigma opuszczając linię produkcyjną nie są obarczone żadnymi usterkami technicznymi. Wszelkie fluktuacje optymalnej rozdzielczości punktu ostrości podczas pracy w trybie AF lustrzanek cyfrowych (front focus lub back focus) wynikają wyłącznie z niedoskonałości samego body.” Co to za bełkot ? Moja 85tka (1.8 USM) na wszystkich body jakie mam dobrze nastawia ostrość, to czemu Sigma tego nie potrafi ?

Lekcja pobrana. NO MORE SIGMA!

Dobre portrety a choreografia z teledysków

Maj 13th, 2008 michal.dulemba 1 komentarz


Kiedyś mnie to zastanawiało. Bardzo, ale to bardzo rzadko, zdarza mi się spotkać, dziewczynę/kobietę, na którą patrząc, cały czas widzę niezłe zdjęcia “portretowo-modowe”. Każdy gest, mina, spojrzenie “ma to coś” – jest może odrobinę aktorskie/zadziorne/pozerskie/teatralne, czasem trochę wręcz przesadnie, ale wizualnie genialne. Co zrobić, kiedy ktoś tego nie potrafi i bez końca pyta “a co mam teraz zrobić ze soba/z rękami” ?

Pomysł przyszedł zupełnie przypadkiem. Podczas słuchania radia wpadł mi w ucho kawałek, w którym wokalistka brzmiała trochę jak mix najlepszych cech Alicii Keys i Mariah Carey. Okazało się, że jest to Leona Lewis – odkrycie brytyjskiego “Idola”. Obejrzałem jeden teledysk na youtube, potem kolejny, a potem backstage do jednego z nich. Przez kilka sekund widać szerokie ujęcie zza kamery, gdzie można zobaczyć kobietę, która jak rodzaj “suflera” podpowiada swoimi ruchami, co Leona ma teraz robić. Taki banał, ale wprost rewelacyjnie wpływa na efekt końcowy. W obu teledyskach, Leona jest właśnie takim zestawem rewelacyjnych zdjęć. Warto obejrzeć.

Bleeding love
http://youtube.com/watch?v=sF84pIhP5UM&feature=user

Better in time
http://youtube.com/watch?v=VrNoDUblAtE

Backstage do ‘Bleeding love’
http://youtube.com/watch?v=JLnuU666NfA&feature=user

Kategorie:"Filozofowanie", Inne / Linki Tagi: