Dystans po sesji
Przeczytałem kiedyś we wywiadzie z jakąś znaną i często fotografowaną kobietą stwierdzenie, iż na zdjęciach i w trakcie ich tworzenia “widać” czasem fotografa nawet bardziej niż osobę fotografowaną.
Coś w tym jest – żeby powstały dobre zdjęcia, obie strony muszą sobie zaufać. Zwykle “otworzyć się” też w jakimś stopniu. Pozwolić się poznać. Emocje bywają silne.
Być może właśnie to “otwarcie” powodowało, że po niektórych sesjach wyczuwałem u fotografowanej osoby potężny dystans wobec mnie. I nie zależało to od tego jakie powstały zdjęcia. Co ciekawe – nie zdarzało się, to jeśli robiłem zdjęcia komuś, kogo dopiero poznałem.
Czy warto zatem fotografować dobrze znane nam osoby, ryzykując taki efekt? W moim przypadku zwykle, nawet jeśli dochodziło do takiej sytuacji, po pewnym czasie wszystko wracało do normy, dlatego nie boję się tego zbytnio. Do odważnych świat należy, ale trzeba się liczyć z ewentualnością właśnie takiej reakcji naszego znajomego modela / modelki.
Related posts:
- Wybieranie dobrych zdjęć z sesji Reklama Zestaw filtrów korekcyjnych. Koniec walki z balansem bieli....
- Zdjęcia backstage z sesji Dominiki Reklama Zestaw filtrów korekcyjnych. Koniec walki z balansem bieli....
- 15% udanych ujęć Reklama Zestaw filtrów korekcyjnych. Koniec walki z balansem bieli....
- Balans bieli / trick z “custom white balance” Reklama Zestaw filtrów korekcyjnych. Koniec walki z balansem bieli....
- Szybkie przeglądanie Raw-ów Reklama Zestaw filtrów korekcyjnych. Koniec walki z balansem bieli....
Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.



