5 powodów, dla których warto mieć dwa aparaty
Ostatnio znajomy zapytał mnie w jaki sposób korzystam z dwóch aparatów jednocześnie i właściwie to po co mi ten drugi. Zebrałem to w formie listy poniżej. Oczywiście część ma znacznie tylko z punktu widzenia fotografa ślubnego (lub innego, który nie może sobie pozwolić na „wpadkę”).
1) Wszystko z czasem szlag trafi. Nawet fajnego nowego Canona (o Nikonie nie wspomnę (tak, tak to jest podpuszczanie)
). Warto mieć drugi „na wszelki wypadek”.
2) W sytuacjach, kiedy nie ma czasu na zmianę obiektywu, przygotowany drugi aparat z innym obiektywem, może zwiększyć szansę na zmieszczenie się w czasie.
3) Człowiek, który ma przy sobie 2 aparaty, na pewno zajmuje się tym na poważnie – z taką reakcją klientów spotkałem się kilka razy.
4) Jeśli możliwa jest nagła zmiana warunków w jakich trzeba pracować, dwa aparaty mogą być przygotowane do innego podejścia. Np. jeden na wysokim ISO, z jasnym obiektywem do pracy przy świetle zastanym (nastrojowe portrety), a drugi z lampą błyskową i zoomem, do szybkiej akcji z flashem (taniec).
5) Jeśli aparaty są różne – można lepiej wykorzystać ich specyficzne cechy, czyli np. ilość klatek na sek, jakość obrazu na wysokim ISO na aparatach z pełną klatką, „wydłużenie” ogniskowej na cropie czy szybkość AF.
W czasach analogowych, kiedy korzystałem z Canona A1 i AE1, był jeszcze jeden powód – do jednego można było włożyć kolorowy, a do drugiego czarnobiały film
No related posts.




Powód 3 coraz bardziej nabiera na wadze bo wkoncu mozemy focic takim aparatem co ma wojek Zdzichu i wtedy nie jestesmy profesjonalni ale z dwoma wyglada to juz znacznie lepiej
Witam,
zgadzam się w 100% jeśli zacznę pracować jako fotograf np ślubny bez drugiej puszki się nie pokażę.
Przy okazji zrobiłem sobie bloga
coś tam będe wrzucał.
Pozdrawiam,
Bartek
Podrzuc linka
Niestety zwykły Kowalski nie zajmujący się profesjonalnie fotografią zostanie przy jednym, pozostaje jeszcze jeden istotny powód, może najistotniejszy, waga. Już teraz targając mój mikro zestaw coraz częściej zauważam, że coś mnie uwiera w ramiona. Nosząc dwie puszki i cztery słoiki pewnie nie zastanawiałbym się co jest za następnym zakrętem, tylko jak szybko mogę wrócić do domu
Fakt, może w mniejszym stopniu dotyczy to streetowców, niemniej problem jest dość istotny.
Pozdrawiam
Filu
Filu ma rację, zwykłego Kowalskiego, który robi zdjęcia (nawet na sensownym poziomie) wyłącznie dla przyjemności zwyczajnie nie stać na 2 dobre puszki. Poza tym chyba w tym przypadku nie jest to takie ważne, żeby mieć ten luz szybkiego przełączenia się na inny zestaw. Waga swoją drogą, tyle że dla ludzi którzy wiedzą gdzie i co focą (zakładając że to coś nie ucieka) nie stanowi to większego problemu, w dynamicznej reporterce gorzej. Nie mniej jednak korzyści z posiadania 2 uzbrojonych puszek są dość spore a i wad mniej jeśli założy się pewną specjalizację w fotografii.