Home > "Filozofowanie" > Zdjęcia ślubne (koszt – analog kontra cyfra)

Zdjęcia ślubne (koszt – analog kontra cyfra)

 Reklama

Czy warto wydać na aparat cyfrowy (do fotografii ślubnej) np. 15 tyś. czy może lepiej kupić podobnej klasy analoga za 3 tyś. ?

Przeprowadziłem prostą symulację z czystej ciekawości i nie wynika to z opowiadania się bardziej po stronie cyfrowej czy bardziej po analogowej.

Zakładam, że pozostały osprzęt będzie kosztować praktycznie tyle samo (obiektywy, lampy itp.) i nie wliczam tutaj ilości czasu na dojazdy do labu czy zrzucanie plików z kart.

Przewidywana trwałość obydwu aparatów – 100tyś. cykli migawki i średnio 3krotnie większą ilość zdjęć robioną na cyfrze niż analogu. 20 wesel rocznie po 9-10 rolek (analog) lub 1000 zdjęć (cyfra) na zlecenie.

Symulacja:

Analog:
Koszt aparatu – 3000zł
Wytrzyma 100 000/360=300 zleceń czyli 300/20 = 15 lat
Koszt amortyzacji jaki należy doliczyć do zlecenia 3000zł/300zleceń=10zł
Koszt materiałów (negatyw, wywołanie i skanowanie) = 50zł (sztuka) * 10 = 500zł na zlecenie, 500zł *20 zleceń = 10tyś zł rocznie

Cyfra:
Koszt aparatu – 15000zł
Wytrzyma 100 000/1000=100 zleceń = 5 lat
Koszt amortyzacji jaki należy doliczyć do zlecenia 15000zł/100zleceń=150zł czyli 3000zł rocznie
Koszt materiałow – Jeśli przyjąć 10 kart 1GB po 200zł = 2000zł to w skali 5 lat do każdego zlecenia dojdzie 2000/(5lat*20zleceń)=20zł, a rocznie 400zł

Z tej oczywiście bardzo uproszczonej symulacji wynika, iż koszt (niezależnie czy ponoszony przez fotografa czy klienta) będzie w przypadku fotografii analogowej blisko 3 razy wyższy.

Nawet zakładając, iż sprzęt cyfrowy trzeba będzie np. po 3 latach wymienić na nowy ze względu na postęp technologiczny, koszt roczny (5400zł) jest nadal 2 razy niższy niż dla analoga.

Prawdopodobnie koszt analoga zbliżyłby się do “cyfry”, dopiero gdyby zakupić skaner do negatywów (5000zł) wykonywać samemu skanowanie.
Wtedy pojedyncza rolka (z pełną obróbką) mogłaby kosztować ok. 30-35zł i roczny koszt trafiłby w okolice 6-7 tyś.
Oczywiście często powtarza się takie zalety analoga, jak możliwość skanowania negatywu na skanerze bębnowym, brak problemów z trwałością nośnika (jak podobno jest w przypadku CD / DVD), większą naturalność kolorów i jeszcze kilka innych.

Jak widać cyfra ma znaczącą przewagę, ale nie nie pozostawia analogowców bez szans. Ważne jest chyba w tym oszacowaniu jak bardzo ceni się swój czas i czy ma się zaufany lab / “skanerzystę” itp.

Spodobał Ci się ten post? Zabookmarkuj go :)
  • del.icio.us
  • Śledzik
  • Facebook
  • Flaker
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • Wykop

Related posts:

  1. Wszystko, tylko nie analog… Reklama Zestaw filtrów korekcyjnych. Koniec walki z balansem bieli....
  2. Mój koszt wystawienia się na targach Reklama Zestaw filtrów korekcyjnych. Koniec walki z balansem bieli....
  3. Zdjęcia ślubne Anety (znajomej tancerki flamenco) i Michała Reklama Zestaw filtrów korekcyjnych. Koniec walki z balansem bieli....
  4. Szukamy przeglądacza zdjęć Reklama Zestaw filtrów korekcyjnych. Koniec walki z balansem bieli....

Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.

Kategorie:"Filozofowanie" Tagi:
  1. fotopan
    Lipiec 12th, 2006 at 09:36 | #1

    Nie wiem czemu zakladasz, ze cyfra podobnej klasy, co analog za 3 tys. (nie tyś!) ma kosztowac 15 tys. Spokojnie mozesz kupic tej klasy aparat za ok 6 tys. (D200, 20D)

  2. michal.dulemba
    Lipiec 12th, 2006 at 09:41 | #2

    15 tys – 5D, podobnie jak Eos5 lub Eos3 – chodzilo mi o sprzet tej klasy. 20D chyba nie wytrzymuje 100tys cykli.
    Zreszta wtedy trzebaby go porównac do Eos-ów 50/30, wartych z 500zł czyli całosc obliczen trzebaby przeprowadzic od nowa.

  3. Elmalier
    Lipiec 12th, 2006 at 13:18 | #3

    mowisz o cyklach migawki jeśli dobrze rozumiem. Po zuzyciu migawkę się wymienia (w cyfrowych lustrach koszt okolo 500-900 zł)

    EOS 30D ma migawkę na 100 000 cykli… (koszt aparatu – 4500zł)

    jesli chodzi o FF (pełną klatkę) to wtedy faktyfcznie 5D

  4. michal.dulemba
    Lipiec 12th, 2006 at 13:49 | #4

    Nie do konca rozumiem sens tej rozmowy bo z tekstu wynika ze i tak cyfra jest tansza (prawie zawsze) wiec co za roznica czy 2 czy 4 razy ? Tak pisalem o fullframe bo przeciez tylko taka sensownie jest porownywac do analoga.

  5. Elmalier
    Lipiec 12th, 2006 at 15:42 | #5

    chodzilo po prostu o uściślenie pewnych faktów, ktoś czytając ten tekst mógłby pomyśleć ze co 3 lata będzie musiał kupywać nowy aparat na który tak ciężko odkładał pieniądze…

  6. Wrzesień 6th, 2006 at 12:21 | #6

    15 lat…ciekawe rozwazania ;) ….za chwile wszyscy beda miec i tak cyfre (ci co z tego zyja to najszybciej np. fotograf slubny) niezaleznie od kosztow

    Koszty “cyfry” dla profesjonalisty sa wieksze niz to ujales w zalozeniach. Przenosza sie w kierunku postprocesingu:
    komputery,monitory, backup, software! nosniki typu CD/DVD
    Smiem twierdzic ze zawsze kwota netto na koncie fotografa bedzie podobna ;) (uwzgledniajac sprawy typu inflacja itp.)
    Wniosek jaki mozna wyciagnac z Twojego posta- kup cyfre bedziesz wiecej zarabial jest ryzykowny ;)

    mimo tych uwaga ….lubie takie dywagacje

    Pozdrawiam
    serdecznie

  1. Brak jeszcze trackbacków