Backstage z sesji z Rozalią
Zgodnie z obietnicą parę fot “backstage” z sesji z Rozalią:

Tak z boku wyglądało to zdjęcie:

Tylko jedna lampa z tyłu za Rozalią, z żółtą folia założoną na palnik. Dym z wytwornicy.

Sara Damm poprawia Rozalii sukienkę w serii “anielskiej”. Tak jak widać – po lewej na parapecie dwie lampy błyskające w tło podobnie ta po prawej stojąca za Rozalią. Z przodu dwie lampy z parasolkami.

Domowej roboty snoot zaczął “przeciekać” i światło uciekało na boki, uszczelniłem workiem na śmieci

Seria z tzw. kwefem czyli zasłoną na twarzy. Z tyłu (za Rozalią) dwie lampy z gridami tworzące obrys, z przodu też lampa z gridem, świecąca głównie na samą twarz. Efekt wyglądał mniej więcej tak:


Lubię jak jest pozytywnie

Prawie bez cieniowe ustawienie. Przykładowa fota to np:

A tu widać jak uzyskaliśmy efekt ‘motyla’, Marcin i Anka podrzucali sukienkę do góry i błyskawicznie uciekali z kadru.

Kilkadziesiąt prób później udało się

