Rozpiętość sceny – wstęp do HDR
Podstawowy problem z jakim fotografowie muszą sobie poradzić podczas robienia zdjęć to ustalenie prawidłowej ekspozycji. Nawet najbardziej zaawansowane matryce nie dają jednoznacznej odpowiedzi jakiego czasu i przysłony użyć kiedy robimy pejzaż, w którym widać kawałek nieba i ulicę miejscami silnie oświetloną, a miejscami ukrytą w cieniu wysokich budynków. Jeśli wykonamy pomiar światła wypełniając znaczną część klatki niebem i jasną częścią ulicy – na zdjęciu zacieniony fragment naszej “sceny” stanie się smolistą czernią. I odwrotnie – jeśli wykonamy pomiar światła kierując aparatem w stronę cienia, jasne części zdjęcia zostaną “wyprane” ze szczegółów. Oczywiście dla wybranego przez nas kadru zawierającego i niebo i zacienione fragmenty ulicy, aparat zasugeruje jakaś wersję pośrednią, która da czasem niezły, a czasem beznadziejny efekt.
Problem ten wynika z rozpiętości ekspozycji czyli różnicy pomiędzy tym jakie naświetlenie potrzebne jest, aby zachować szczegóły w najciemniejszym miejscu na zdjęciu, a tym jakie potrzebne jest, aby najjaśniejsze nie było zupełnie białe. Różnica jaka może być poprawnie zarejestrowana przy użyciu filmu kolorowego to około 5-7 przysłon (poprawniej 5-7 EV). Podobnie jest z cyfrową matrycą (zdania są podzielone co do absolutnej wartości, ale podawane liczby rzadko przekraczają kilka EV).
Rozpiętość takiej sceny z ulicą, niebem i cieniami może przekroczyć nawet kilkanaście przysłon (EV).
Na początku dwudziestego wieku Ansel Adams stworzył specjalny system pomiaru oświetlenia, wywoływania negatywów oraz wykonywania odbitek, aby rozwiązać ten problem. System strefowy dawał fotografowi możliwość “zaprojektowania” i wykonania zdjęcia tak, aby jego elementy miały przewidzianą wcześniej szarość. Dzięki zmianom standardowego procesu “czarno-białego”, Anselowi udawało się “skompresować” scenę tak, aby na papierze mieściły się jednocześnie detale i ośnieżonych gór i ciemnego lasu u ich podnóża. Problem w tym, iż jego opanowanie może potrwać lata, nie jest łatwo go przenieść do fotografii kolorowej, a wykonanie poprawnej odbitki zajmuje sporo czasu.
Technika “High Dynamic Range imaging” ma służyć temu samemu celowi – możliwości zawarcia na klatce informacji, która “nie mieści” się na standardowej skali. Oczywiście szybciej, wygodniej – przy użyciu cyfrowego sprzętu i odpowiedniego oprogramowania. Sama idea jest prosta – wystarczy zrobić tyle zdjęć naszej “sceny” o różnych parametrach naświetlania, ile potrzebne jest, aby zawrzeć całą dostępną informację, a następnie połączyć to “w inteligentny sposób” w jeden obraz.
ciąg dalszy nastąpi…
Related posts:
- Otwarte lewe oko Reklama Zestaw filtrów korekcyjnych. Koniec walki z balansem bieli....
Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.




Ciekawe… Poproszę o kolejne części
Zdecydowanie się zgadzam – czekam z niecierpliwością na kontynuację artykułu..