Burza „na szybciora”
Mimo że nie jest to typowy fotoblog to pozwole sobie wrzucić zdjęcia, które powstały zaledwie 2h temu.
Jako że burza była raczej z gatunku „leniwych” i błyskało sporadycznie raz na parę minut, trzeba wykonać sporo zdjęć, aby trafić na ciekawszy błysk.
Użyta technika była bardzo prosta. Niskie ISO (100 lub 200) ustawione na aparacie, przysłona 16-22 i czasy rzędu 30 sekund, aby mieć jak największe szanse złapania błysku w trakcie trwania ekspozycji. Może wartoby dodać jakieś rozmycie wzdłuż samego pioruna bo sensor daje idealnie ostrą kreskę, w przeciwieństwie do negatywu, który zwykle ma jeszcze „halo” wokół samego pioruna.

A tu na 5 minut (!) dałem bratu aparat
Niezły z niego fotograf

Related posts:
- Zdjęcia konkursowe (Dilmah/National Geographic) Reklama Zestaw filtrów korekcyjnych. Koniec walki z balansem bieli....
Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.



